wtorek, 20 stycznia 2015

Rozdział 5

Chcę Żyć! Chcę Kochać!
Rozdział 5

   -Za to cię właśnie kocham..- szepnęła Isabel z miłością, patrząc cały czas na Willa. 
-Więc będziesz miała więcej powodów, żeby się we mnie jeszcze bardziej zakochać, słoneczko- chłopak zbliżył się do dziewczyny, ale nie pocałował. Cmoknął w czoło i szybko wyszedł z sali z szerokim uśmiechem na ustach. 


   Isabel, korzystając z okazji wyciągnęła pamiętnik z szufladki obok łóżka.
"Czyli miłość jednak istnieje. Ojej.. Teraz, gdy mam przy sobie Willa, świat wydaje się być lepszy. Znów się powoli od niego uzależniam. Wiem, że mnie nie zostawi, wiem, że mnie kocha. Wcześniej nie chciałam być sobą, zrobiłam wszystko, żeby się zmienić, ale teraz już nie chcę tak żyć. Will mnie kocha taką, jaką jestem naprawdę.. Jeszcze nigdy nie byłam w nikim tak zakochana. 
   WILL, JESTEM TWOJA NA ZAWSZE. KOCHAM CIĘ. PAMIĘTAJ, ŻE GDY MNIE ZABRAKNIE BĘDĘ TWOIM ANIOŁEM STRÓŻEM.. "
   Wiedziała o tym, że w każdej chwili może odejść, ale była szczęśliwa. Cieszyła się, że mimo, iż mogą to być ostatnie chwile jej życia, przeżywa je z chłopakiem, za którym szaleje. 
   
   William w tym czasie z szerokim, łobuzerskim uśmiechem pobiegł do kwiaciarni. Kupił olbrzymi bukiet frezji. Składał się on aż z trzydziestu kwiatków. Opętany nagłym pomysłem pędził jak oszalały po czekoladki. Oczywiście orzechowe. 
   Gdy już miał czekoladki i kwiaty, pobiegł do banku. Wybrał ostatnie swoje oszczędności z konta. Oczywiście zostało trochę kasy, na przyszłość, ale większość pójdzie na bardzo ważny cel.. 

  -Belly, idziemy na miasto na chwilkę. Potrzebujesz czegoś?- zapytali rodzice podczas zmieniania kroplówki.
-Wrócimy później. Powiedz Willowi, że niedługo będziemy..-rodzice wyszli.
-Czy wie pani o co chodzi?- dziewczyna zapytała pielęgniarki. W odpowiedzi pracownica personelu uśmiechnęła się tajemniczo.
-Aha, czyli coś się szykuje, a wiedzą o tym wszyscy oprócz mnie?- zapytała Belly.
-Masz cudownych ludzi wokół siebie- kobieta w średnim wieku uśmiechnęła się i odeszła.
-Wiem o tym.

♠♣♦♥♠♣♦♥

-Proszę Państwa! Jestem Wam tak wdzięczny! Belly jest dziewczyną mojego życia. Szaleję za nią!- Złapał oddech William i rzucił się na państwo Cassiele.
-Oohoo. Chcemy tylko, żeby Belly była szczęśliwa. A chyba nikt jej tak nie uszczęśliwia jak ty.. 
-Tylko jej nie zostawiaj. Nawet nie wiesz jak cierpiała, kiedy ciebie zabrakło- powiedział jej tata.
-Byłem skończonym kretynem. Nie wiem, jak mogłem jej zrobić coś takiego..- zasmucił się chłopak i popatrzył na jej ojca.- Prędzej umrę niż zostawię Issy.
-Więc możemy zaczynać- uśmiechnął się ojciec Isabel i na jego twarzy pojawiło się kilka zmarszczek, powiadamiających o wyśmienitym nastroju ich właściciela.
   Siedemnastolatek wszedł na chwilę na recepcję i powiadomił pielęgniarki.
-Już czas.. 
-Idziemy, idziemy. 
-Wiesz, jesteś cudownym chłopakiem. Isabel naprawdę cię kocha- szepnęła mu do ucha kobieta, która zmieniała kroplówkę dziewczynie. W odpowiedzi nastolatek uśmiechnął się.

   Leżała na łóżku. Nie było obok niej nikogo. Will zniknął, rodzice wyszli, przyjaciele..
   Otworzyły się drzwi. Pierwsze, co rzucło jej się w oczy był szeroki, pełen miłości uśmiech ukochanego. Zobaczyła wszystkich, których w teh chwili jej brakowało i jeszcze więcej osób. William trzymał w ręku kwiaty i czekoladki. Wszyscy się uśmiechali, byli tacy szczęśliwi. Belly ten nastrój także się udzielił. Zerwała wszystkie przewody, które były do niej podłączone i pobiegła do chłopaka.
-Już myślałam, że dziś nie wrócisz..- szepnęła.
-Zawsze do ciebie wrócę.- pocałował ją William. Klęknął na kolano i powiedział z poważną miną, patrząc prosto w oczy Belly;
-Isabel Cassiele...

---------------------------
Zaciekawieni? :) 
Za pomysł dziękuję Majce :)
Zapraszam do komentowania oraz do obserwowania mnie :) Pamiętajcie, że każdy komentarz to dodatkowa motywacja! Jeszcze wczoraj nie miałam żadnego pomysłu, a teraz... Nie wiem, który wybrać! Dziś chyba nie pojawi się kolejny rozdział.. Chyba, że.. Będzie dużo komentarzy! :)

4 komentarze:

  1. Kocham <3 to opowiadanie jest cudowne nie mg się doczekać kolejnej części, tylko żeby była długa ;) ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale odlot !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na dalszą część! Super *,* dawaj nexta <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. p.s zapraszam do siebie <3 dussia-opowiada.blogspot.com

      Usuń