
Tytuł: Niebezpieczne Istoty tom 1
Autorzy: Kami Garcia & Margaret
Stohl
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 333
Po zakończeniu szkoły Liv, John,
Ethan, Lena, Link i Ridley ruszają na podbój świata, każda para w swoją stronę.
Ale… Co jeśli Twoja jakby-dziewczyna to magnes na kłopoty?
Ridley i Link planują podróż do
Nowego Jorku, każde z innego powodu. Syrena
zamierza spłacić dług, dwa żetony przegrane pewnego dnia w ,,Udręce’’,
ćwierćinkub natomiast wyrusza na podbój rynku muzycznego. Biedny chłopak nie ma
pojęcia, że jego jakby-dziewczyna ma co do niego nieco inne plany – jego zadaniem
w całej ich podróży ma być spłacenie długu syreny. Ale… kogo to obchodzi? To
NOWY JORK!
Ogólnie książka mi się podobała. Bardzo.
Dużo bardziej niż ,,Piękne istoty”. Czemu? Ciężko to wytłumaczyć, naprawdę. Albo
i nie.
Po pierwsze – wydaje mi się, że Niebezpieczne
istoty były bardziej dynamiczne i dużo mniej przewidywalne (nie zgadłam co
się stanie dalej, co dziwne) niż opowieść Leny i Ethana. W Pięknych Istotach
wiele rzeczy przewidziałam, domyśliłam się i zgadłam. Uhhh, masakra!
Po drugie – postacie były według mnie lepiej wykreowane, mniej
banalne i jakby bardziej realistyczne. Ridley, mimo że bardziej zła od kuzynki,
wydała mi się bardziej rzeczywista. Pokazała, że ludzie mają wady, kryją wiele
tajemnic i czasami… pakują się w kłopoty, ale mają też dobre intencje. Nawet
niegrzeczne syreny. Link natomiast swoją
wielką miłością do Rid (spokojnie, to nie spojler, to wiadomo od razu) pokazał coś
zupełnie innego niż Ethan. Tego nie da się wytłumaczyć – to trzeba przeczytać!
Po trzecie – dosłownie pochłonęłam tę książkę! Piękne istoty mi się
podobały, jasne, ale ta powieść nie chciała mnie puścić ze swojego uścisku! Coś
niezwykłego!
Po czwarte – co najważniejsze (taka nutka sarkazmu <-), miała
bardziej tajemniczą i zastanawiającą
okładkę! Bardzo ważna rzecz! Ok, nie ocenia się książki po okładce… Pff. Nie wiem jak Wy, ale ja najpierw patrzę na
okładkę, potem na opis. Dlatego często wpadają mi w ręce książki Wydawnictwa
Otwartego – są przepiękne!
Początkowo mamy małą grupkę
bohaterów, jednak gdy Ridley i Link docierają do celu podróży, ich grono się
powiększa. Moimi ulubionymi są zdecydowane Rid i Nox. Kim jest Nox? Musicie go
koniecznie poznać, spoko gość! Oczywiście, nie braknie tu złego charakteru –
jak mogłoby go nie być? Jednak nie zdradzę Wam, kto nim jest, to zbyt wiele
ujawnia…
Książka mi się bardzo, bardzo
podobała. Do tego stopnia, że przeczytałam ją od razu od deski do deski! Wciągnęła
mnie, zamknęła w fantastycznym Nowym Jorku i więziła. Dopóki nie sięgnęłam po
drugą część – wtedy zrobiło się jeszcze bardziej makabrycznie! Podsumowując: MUSICIE TO PRZECZYTAĆ!
Oczywiście nie zmuszam Was, skądże, nie… Ale PRZECZYTAJCIE TO!
OCENIAM: 7,5/10